Wyłonienie pięciu tytułów sposród tak licznych kwietniowych premier, przysporzyło mi nie lada trudności. Po krótkiej selekcji - drogą kompromisu - udało się jednak osatetcznie wybrać pięć  filmów z zachowaniem różnordoności tematycznej - na liście znalazły się blockbustery i nieco ambitniejsze kino autorskie. Jak co miesiąc przedstawiam także pięć najlepiej zapowiadających się moim zdaniem seriali. Zaczynamy.




SZYBKA PIĄTKA: FILMY



Player One

reż. Steven Spielberg


"Player one" stanowi dla mnie pewną formę rozliczenia się Fabryki Snów z poprzednią erą wysokobudżetowych widowisk SF -  jest to bowiem ekranizacja książki, która stała się swoistą odą do amerykańskiej popkultury - na ekranie zobaczymy zarówno postaci z horrorów, jak i gier komputerowych czy klasycznego kina science-fiction. Nie jest więc przypadkiem, że stery produkcyjne przejął sam Steven Spielberg, który jak mało kto zdaje się rozumieć prawa rządzące przemysłem rozrywkowym w Hollywood.  Historia osadzona jest w roku 2045, w świecie hylącym się ku upadkowi, gdzie jedyną atrakcję stanowią wizyty w OASIS - wirtualnej idylli. Głównym bohaterem jest Wade Watts (Tye Sheridan), który wraz z innymi graczami wyrusza na poszukiwania tzw. "wielkanocnego jaja", mającego przynieść zwyciezcy ogromny majątek. Za obiektywem stanął nadworny operator Spielberga - Janusz Kamiński, zaś muzykę skomponował sam Alan Silvestri. Pokazy przedpremierowe w wybranych kinach od 2 kwetnia.


Twarz

reż. Małgorzata Szumowska


Nie wiem, czy Szumowska planuje realizację "cielesnej" trylogii, ale po samych tytułach jej dwóch ostatnich filmów śmiało możnaby było postawić taką teorię. Po ciepło przyjętym wśród widowni i krytyków "Body / Ciało" Polka po raz drugi wróciła do kraju ze Srebrnym Niedźwiedziem - nagrodą Jury festiwalu w Berlinie. Sam film ma być satyrą na konserwatywną, małomiasteczkową mentalność , a także policzkiem wymierzonym w Kościół oraz w kierunku "patriotycznych" narracji, natomiast katalizę stanowić będzie wątek oszpeconego w wypadku Jacka (Mateusz Kościukiewicz), który powraca do rodzinnej miejscowości po ryzykownym zabiegu przeszczepu tytułowej twarzy, którą stracił w wypadku. Polska premiera 6 kwietnia.


Nigdy Cię tu nie było

reż. Lynne Ramsay

 
Za kamerą reżyserka "Musimy porozmawiać o Kevinie" - Lynne Ramsay, zaś przed nią jeden z moich ulubionych współczesnych aktorów - Joaquin Phoenix. Jeśli to Was nie przekonuje, dodam, że oboje otrzymali po Złotej Palmie na ostatnim festiwalu w Cannes - kolejno za scenariusz i pierwszoplanową rolę męską. Sam film ma być widowiskową, postmodernistyczną wariacją na temat "Taksówkarza" Scorsese, "Drive" Refna i "Leona Zawodowca" Beesona. Głównym bohaterem jest wyniszczony życiem żołnierz i agent FBI, któremu przyjdzie zmierzyć się z - a jakże! - ostatnią, a zarazem  najtrudniejszą sprawą w karierze - odnalezieniem uprowadzonej nastoletniej córki wpływowego senatora. Premiera 14 kwietnia. Już zacieram rączki.


Ciche miejsce

reż. John Krasiński


Każdy, kto gustuje w niezależnym kinie grozy wie, że gatunek ten przeżywa ostatnio swój renesans, a "Ciche miejsce" ma szansę wskoczyć na listę najciekawszych horrorów dekady zaraz obok "Coś za mną chodzi", "To przychodzi po zmroku" i "Uciekaj!". Ma to być opowieść o świecie, w którym ludzie zmuszeni są do egzystowania w całkowitej ciszy, gdyż na ich życie czyhają tajemnicze istoty reagujące na najmniejszy szelest. Za kamerą stanął John Krasiński, zaś przed nią - jego żona - Emily Blunt. Oboje wcielają się w kochające małżeństwo, które zmuszone będzie walczyć nie tylko o przetrwanie, ale także bezpieczeństwo ich kilkulketniego syna. Premiera filmu zaplanowana została na 14 kwietnia.


Avengers: Wojna bez granic

reż. Anthony Russo, Joe Russo


Chcemy czy nie - każdy kolejny film Marvela to duże popkulturowe wydarzenie. Premiera "Wojny bez granic" jest  wydarzeniem tym większym, że historia opowiedziana w filmie stanowić ma podsumowanie 10-letniej franczyzy, zapoczątkowanej w 2008 roku filmem "Iron Man". Ulubionym superbohaterom przyjdzie się zmierzyć z najpotężniejszym jak dotąd przeciwnikiem - Thanosem (Josh Brolin). Produkcję podzielono na dwie części (premiera rok po roku), a łączny jej budżet przekroczył granicę miliarda dolarów. Czy za rozmachem finansowym podąży również jakość? Odpowiedź poznamy już za dwadzieścia parę dni.

 

 

 SZYBKA PIĄTKA: SERIALE

 

Deep State

FOX


W najnowszyej produkcji stacji FOX, Mark Strong wcieli się w postać Maksa Eastona - człowieka, który prowadził kiedyś podwójne życie, a teraz zmaga się ze swoją przeszłością. Po odejściu ze służby postanawia jednak wrócić do gry, aby pomścić śmierć swojego syna, ale zostaje mimowolnie wciągnięty w tajną wojnę obcych wywiadów oraz spisek, którego autorzy mają nadzieję zarobić duże pieniądze na destabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.  Każdy z ośmiu odcinków będzie trwać 60 minut,a premiera pierwszego z nich odbędzie się 5 kwietnia.


Killing Eve

BBC America


Ośmioodcinkowy serial limitowany autorstwa BBC America, oparty na powieści Luke'a Janningsa, skupi się na dwóch kobietach - agentce MI6 - Eve (Sandra Oh), która jest znudzona siedzeniem przy biurku oraz Villanelle (Jodie Comer) - przebiegłej i niezwykle " utalentowanej morderczyni". Te dwie zaciekłe i inteligentne kobiety, mające na swoim punkcie obsesję, wezmą udział w niezwykłej grze w kotka i myszkę. Pierwszy odcinek wyemitowany zostanie 8 kwietnia.


Zagubieni w kosmosie

NETFLIX


W zestawieniu nie mogło zabraknąć choćby jednej, szczególnie interesującej oryginalnej produkcji Netflixa. Mowa o "Zagubionych w kosmosie" - reboocie kultowej amerykańskiej serii z lat 60. Hisatoria osadzona została w roku 2046 i przedstawi losy amerykańskiej rodziny Robinsonów, która utknęła w przestrzeni kosmicznej. Ich statek, Jupiter 2, wlatuje w czasoprzestrzenną dziurę i ląduje w zupełnie innym regionie wszechświata. Bohaterowie będą musieli nie tylko odnaleźć się w nowym środowisku, ale też opracować plan ucieczki z tajemniczego globu. Zwiastun zaskakuje rozmachem i zapowiada familijną rozrywkę pełną odwołań do filmów Stevena Spielberga - mam tylko nadzieję, że nie będzie to jedynie żerowanie na nostalgii i granie na sentymentalnych nutach. Premiera całego pierwszego sezonu 13 kwietnia.


Alienista

TNT / NETFLIX


"Alienista" to naturalistyczny serial psychologiczno-kryminalny osadzony w klimacie XIX-wiecznego, mrocznego, skąpanego w mgle, parze i dymie Nowego Jorku, który jest adaptacją powieści Caleba Carra o tym samym tytule. Daniel Brühl, Luke Evans oraz Dakota Fanning łączą w nim siły, aby wytropić seryjnego zabójcę chłopięcych prostytutek. Czołowym reżyserem serialu jest Jakob Verbruggen, znany z serii "Czarne lustro", a cały pierwszy sezon będzie można obejrzeć w Polsce za pośrednictwem Netflixa już 19 kwietnia. 



Troja: Upadek miasta

BBC / NETFLIX


Wspólna produkcja BBC i Netflixa przeniesie nas do czasów wojny trojańskiej opisanej w "Iliadzie" Homera, gdzie zobaczymy Achillesa i inne mityczne postacie. Serial rozpocznie się od narodzin Parysa i skończy upadkiem Troi. Jak zaznaczają twórcy - produkcja będzie miał na celu pokazanie, w całym swym bogactwie, skutki wojny widoczne w mieście i w rodzinie. Autorem scenariusza jest David Farr, brytyjski pisarz i dyrektor przedsiębiorstwa teatralnego Royal Shakespeare Company, a fabuła całego przedsięwzięcia prawdopodobnie zostanie zamknięta w ośmiu sezonach. Producentem jest firma Kudos, odpowiedzialna za pokazywany na Channel 4 serial science-fiction "Humans". Czy "Troja: Upadek miasta" będzie usaną brytyjską odpowiedzią na hit HBO - "Grę o tron"? Odpowiedź poznamy pod koniec kwietnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Featured Post

''Suspiria'' (2018), reż. Luca Guadagnino - recenzja

Przynajmniej raz w roku ma miejsce premiera filmu, który dzieli krytyków oraz widownie na dwa przeciwstawne obozy. Ci pierwsi zazwyczaj wyc...

Popularne posty

(C) Copyright 2018, All rights resrved Poza Kadrem. Template by colorlib