Za oknem - złota Polska jesień, a na ekranach kin - gorące premiery. Październik, listopad i pierwsza połowa grudnia to okres, w którym te większe, jak i mniejsze filmowe wytwórnie, przygotowują się do marketingowego wyścigu o Złotą Statuetkę. Z tego też względu wzrasta liczba premier pojawiających się w kinowej dystrybucji. W związku z tym, jak i z nieregularnością cyklu "Szybka piątka", zdecydowałem się dodać jeden wpis, w którym ujmę wszystkie najciekawsze premiery jesiennego sezonu. Jak zawsze znalazło się miejsce dla różnorodnych gatunków, konwencji, estetyk - zarówno dla kina zagranicznego, polskiego, filmów autorskich, jak i hollywoodzkich blockbusterów, a nawet arthouse'owego horroru. Zapraszam.




22 lipca
reż. Paul Greengrass

Fot. kadr z filmu 22 lipca

Najnowszy film wielokrotnie nagradzanego Paula Greengrassa ("Lot 93", "Kapitan Phillips") stanowi paradokumentalną rekonstrukcję tragedii, która 22 lipca 2011 roku wstrząsnęła narodem norweskim. To właśnie wtedy 32-letni prawicowy ekstermista Anders Behring Breivik otworzył niespodziewany ogień na wyspie Utoya, gdzie przebywała organizacja młodzieżowa norwerskiej Partii Pracy. Z jego ręki zginęło 77 osób, a wielu innych uczestników wydarzenia zostało trwale okaleczonych psychicznie. Historię przedstawioną w filmie obserwujemy z perspektywy jednego z ocalałych, towarzysząc mu w emocjonalnej podróży przez piekło. W zmontowanych równolegle sekwencjach, zobaczymy również proces sprawcy zamachu i staniemy się świadkami zabliźniania się ran oraz przepracowywania narodowej traumy.
Polska premiera, zarówno na Netflixie, jak i w wybranych kinach w całej Polsce, już 12 października.



Źle się dzieje w El Royale
reż. Drew Goddard

Fot. kadr z filmu Źle się dzieje w El Royale

Akcja filmu "Źle się dzieje w El Royale" rozgrywa się w 1969 roku, tuż po zaprzysiężeniu Richarda Nixona na 37. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Do położonego na granicy Kaliforny i Nevady tytułowego hotelu - dziś zaniedbanego kurortu, niegdyś luksusowego azylu dla najbardziej znanych gwiazd i polityków - przybywa siedmiu obcych sobie osób, skrywających mroczne sekrety: ksiądz Daniel Flynn (Jeff Bridges), wokalistka soulowa Darlene Sweet (Cynthia Erivo), komiwojażer Laramie Seymour Sullivan (Jon Hamm), hippiska Emily Summerspring (Dakota Johnson), jej siostra Rose (Cailee Spaeny), manager Miles Miller (Lewis Pullman) oraz tajemniczy Billy Lee (Chris Hemsworth). W trakcie jednej, pamiętnej nocy, każdy z nich dostanie od losu ostatnią szansę na odkupienie. Za kamerą stanął Drew Goddard, mający na swoim koncie przewrotny pastisz kina grozy -  "Dom w głębi lasu" i parę udanych scenariuszy. Premiera w polskich kinach 12 października. 



Pierwszy człowiek
reż. Damien Chazelle

Fot. kadr z filmu Pierwszy człowiek

Po spektakularnym sukcesie "La La Land", Damien Chazelle powraca na wielki ekran z opowieścią o wiele bardziej kameralną, a przy tym - mimo podejmowanej tematyki - przyziemniejszą, gdyż zakorzenioną w historii, nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale i całej ludzkości. "First Man" to biograficzne spojrzenie na życie legendarnego astronauty Neila Armstronga (Ryan Gosling), który jako pierwszy człowiek 20 lipca 1969 roku stanął na Księżycu, dając tym samym przewagę Amerykanom w wyścigu o eksplorację kosmosu ze Związkiem Radzieckim. Dla samego Chazelle'a, "Pierwszy człowiek" jest niewątpliwie okazją do ugruntowania sobie trwałej pozycji w Hollywood i udowodnienia swej wszechstronności w pracy zarówno z innym gatunkiem, jak i cudzym scenariuszem. Na szczęście, napływające zza Oceanu recenzje zdają się zapewniać, że nawet w starciu z kinem biograficznym, niespełna 30-letni reżyser potrafi wyjść obronną ręką. Czy tak rzeczywiście jest, będziemy mogli przekonać się 19 października.



Climax
reż. Gaspar Noé

Fot. kadr z filmu Climax

Prawdopodobnie najbardziej wyczekiwany przeze mnie film nadchodzącego sezonu. "Climax", nakręcony w ciągu 15 dni (!) przez jednego z największych prowokatorów kina - Gaspara Noe'go - to opowieść o grupie tancerzy, którzy w pewną zimową noc spotykają się w opuszczonej szkole, gdzie tracą kontakt z rzeczywistością. Po emisji na Nowych Horyzontach "Climax" określono jako doświadczenie - a nie film sensu stricto. Każdy zaznajomiony z twórczością reżysera prawdopodobnie wie, czego można się po nim spodziewać - doznań skrajnych, ekstatycznych. Warto dodać, że całość to jedna wielka taneczna improwizacja - Noe pozwolił bowiem aktorom grać ad hoc, cała reszta to zasługa montażu, który w filmografii francusko-argentyńskiego twórcy od zawsze stanowił jeden z najistotniejszych elementów budowania dramaturgii. Podobno także i tutaj staje się on nadrzędnym instrumentem - "Climax" zaczyna się bowiem od... napisów końcowych. Premiera w regularnej dystrybucji 19 października. 



Halloween
reż. David Gordon Green

Fot. kadr z filmu Halloween

Rebooty, remake'i i sequele nie mają dziś łatwo. Interpetowanie na nowo znanych, cenionych i obrośniętych kultem produkcji sprzed dekad, nie spotyka się bowiem z entuzjazmem wśród widzów. Wiele wskazuje jednak na to, że nowe "Halloween" może być jednym z nielicznych wyjątków od tej niechlubnej reguły. Film Davida Gordona Greena to nie tylko hołd złożony oryginałowi z roku '78,  ale również jego oficjalny sequel i  (miejmy nadzieję) ostateczne domknięcie historii socjopatycznego Michaela Meyersa. Z kolei jeśli wierzyć zagranicznej prasie - jest to domknięcie w świetnym stylu. Tych, którzy do pomysłu wciąż podchodzą z rezerwą, zachęci z pewnością fakt, że za muzykę odpowiada sam John Carpenter - reżyser pierwowzoru i twórca wielu ścieżek dźwiękowych w swoich filmach. A jeśli "Halloween" zyskało aprobatę legendarnego reżysera, to raczej nie ulega wątpliwości, że jest na co czekać. Premiera 26 października.



Dziewczyna w sieci pająka
reż. Fede Alvarez

Fot. kadr z filmu Dziewczyna w sieci pająka

"Dziewczyna w sieci pająka" to kinowy powrót Lisbeth Salander, bohaterki kultowej powieści - jednego z największych bestsellerów książkowych naszych czasów. Autorem literackiego pierwowzoru "The Girl in the Spider’s Web" (w Polsce książka ukazała się pod tytułem "Co nas nie zabije") jest David Lagercrantz, który po śmierci Stiega Larssona - autora oryginalnej trylogii "Millenium" - zgodnie z wolą spadkobierców - podjął się kontynuacji przebojowej serii.
Za jej ekranizację odpowiada tym razem Fede Alvarez ("Martwe zło"), który przejął reżyserski stołek po Davidzie Fincherze. To jednak nie koniec zmian - na ekranie nie zobaczymy ani Rooney Mary, ani Daniela Craiga - ich miejsce zastąpili kolejno znana z drugiego sezonu "The Crown" Claire Foy oraz Sverrir Gudnason. Czy tak radykalne zmiany wyjdą filmowi na dobre? Miejmy nadzieję, wszak mało jest dziś trzymających za gardło thrillerów, zwłaszcza tych opartych na literackiej podstawie.
W kinach od 26 października.



Suspiria
reż. Luca Guadagnino

Fot. kadr z filmu Suspiria

Film, który podczas weneckiej premiery podzielił widownię nie mniej niż "Neon Demon" Nicolasa Windinga Refna czy horrory tzw. nowej fali. Remake kultowych w wielu kręgach "Odgłosów" Dario Argento ma być nie tyle na nowo opowiedzianą historią, co - jak zapewnia reżyser - złożonym jej hołdem. Akcja, podobnie jak ta z oryginału, przeniesie nas do lat 70., do berlińskiej szkoły baletowej prowadzonej przez ekscentryczną Madame Blanc (Tilda Swinton). Kiedy w szkole zaczyna dochodzić do mrożących krew w żyłach wydarzeń, dwie tancerki - Susie Bannion (Dakota Johnson) i Sara (Mia Goth), zaczynają nabierać podejrzeń co do prawdziwej natury dyrektorki. 
Każdy kto widział pierwowzór, zapewne wie, czego może się spodziewać, reszta niech po prostu da się zaskoczyć. Muzyka Thoma Yorke'a, jak i plastyka oraz estetyczność produkcji, są obietnicą prawdziwie arthousowe'go horroru. Miejmy tylko nadzieję, że ponad dwuipółgodzinny metraż jest fabularnie uzasadniony... 
W kinach od 2 listopada.



Narodziny gwiazdy
reż. Bradley Cooper

Fot. kadr z filmu Narodziny gwiazdy

Nie przepadam za filmami muzycznymi, ale "Narodzin gwiazdy" jestem ciekaw głównie z dwóch powodów, po pierwsze - jest to debiut reżyserski Bradleya Coopera,  a po drugie - główną rolę gra Stefani Germanotta, znana szerszej publice jako Lady Gaga. Dla obydwojga jest to więc szansa na zaprezentowanie się z zupełnie innej strony, a jeśli ufać zagranicznym recenzjom - zarówno doświadczonej piosenkarce, jak i hollywoodzkiemu gwiazdorowi, udało się wytworzyć na ekranie niesamowitą aktorską chemię. Produkcja jest zresztą typowana ponadto w wielu oscarowych kategoriach w przyszłorocznym wyścigu. Premiera 30 listopada.



Operacja Overlord
reż. Julius Avery

Fot. kadr z filmu Operacja Overlord

"Operacja Overlord", mylnie kojarzona z uniwersum Cloverfield, to film ze wszech miar interesujący. Oparty na historycznym wydarzeniu - tytułowej misji lądowania aliantów w Normandii 6 czerwca 1944 roku, ma być połączeniem kina wojennego z nadnaturalnym horrorem. Każdy, kto godzinami grywał w "Wolfeinsteina" lub "Call of Duty: World at War" z modem zombie, poczuje się jak w domu, gdyż "Overlord" zapożycza fabularny szkielet z obu tych produkcji. Fabuła opowiada o grupie amerykańskich żołnierzy, która trafia przez przypadek do okolicznej wioski, gdzie naziści prowadzą tajne eksperymenty biologiczne. Cała załoga będzie musiała zmierzyć się z siłą, o istnieniu której nie miała dotąd pojęcia. Produkcja powstała we współpracy Paramount Pictures i studia J.J. Abramsa, Bad Robot na podstawie scenariusza Marka L. Smitha ("Zjawa"). Dla spragnionych mocnych wrażeń, mam dwie dobre wiadomości: film dostał najwyższą kategorią wiekową R, a w Polsce będziemy mieli okazję zobaczyć go także na panoramicznych ekranach IMAX. Premiera zapowiedziana została na 2 listopada. 



Wildlife
reż. Paul Dano

Fot. kadr z filmu Wildlife

"Wildlife" jest adaptacją wydanej w 1990 roku powieści Richard Forda o tym samym tytule, a także debiutem reżyserskim aktora Paula Dano, znanego z "Aż poleje się krew" Paula Thomasa Andersona i "Labiryntu" Denisa Villeneuve'a. I głównie z tego powodu warto dać mu szansę. Akcja filmu osadzona została pod koniec lat 60., a fabuła opowiada o rozpadzie małżeństwa obserwowanym oczyma dorastającego, nastoletniego syna. W rolach głównym zobaczymy Jake'a Gyllenhaala i Calley Mulligan. Partneruje im Ed Oxenbould. Premiera 7 grudnia.



Fuga
reż. Agnieszka Smoczyńska

Fot. kadr z filmu Fuga

Fuga - gęsta spoina wypełniająca przestrzeń między płytkami ceramicznymi, ale także fachowa nazwa zaburzenia osobowości (fuga dysocjacyjna), która manifestuje się utratą pamięci, zanikiem tożsamości i wytworzeniem nowej - biegunowo odmiennej od dotychczasowej. Na taką właśnie przypadłość cierpi Alicja (Gabriela Muskała) - bohaterka nowego filmu autorki świetnie przyjętych, zwłaszcza za Oceanem, "Córek Dancingu" - Agnieszki Smoczyńskiej. Do wycofanej, neurotycznej kobiety pewnego dnia zaczynają wracać urywki wspomnień, tworząc niewyraźny i niepokojący obraz skrywanej przez lata tajemnicy. Na ekranie towarzyszą Muskale (która jest również autorką scenariusza) między innymi Łukasz Simlat i Piotr Skiba. Brzmi co najmniej intrygująco. Premiera w kinach 7 grudnia. 



Roma
reż. Alfonso Cuarón  

Fot. kadr z filmu Roma

Nagrodzona Złotym Lwem na weneckim festiwalu "Roma" to najbardziej osobisty film Alfonso Cuarona, a tym samym najgroźniejszy konkurent "Zimnej wojny" w wyścigu po Oscara. Meksykański reżyser sięga pamięcią do czasów swojej młodości, opowiadając o próbie odnalezienia się w obcym, najeżonym konfliktami kraju we wczesnych latach 70.,  z perspektywy rodziny z klasy średniej. Film Cuarona to refleksja między teraźniejszością a przeszłością, by nie powtarzać tych samych błędów - stwierdził Guillermo del Toro, laureat Oscara i zwycięzca z Wenecji sprzed roku za "Kształt wody”. Krytyka zwraca także uwagę na styl wizualny nawiązujący do włoskiego realizmu. Co ciekawe - to pierwszy film wyprodukowany przez Netflixa, który został wyróżniony tak prestiżowym laurem. Na czerwonej platformie oraz w wybranych kinach zadebiutuje on w okolicach grudnia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Featured Post

''Suspiria'' (2018), reż. Luca Guadagnino - recenzja

Przynajmniej raz w roku ma miejsce premiera filmu, który dzieli krytyków oraz widownie na dwa przeciwstawne obozy. Ci pierwsi zazwyczaj wyc...

Popularne posty

(C) Copyright 2018, All rights resrved Poza Kadrem. Template by colorlib